Ściereczki z nadrukiem Morskie Oko – jakie miejsca odwiedzić?
Morskie Oko od lat przyciąga wędrowców, fotografów i osoby szukające kontaktu z przyrodą nieskażoną miejskim rytmem. To jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w polskich Tatrach i nie bez powodu. Szlak do jeziora prowadzi przez lasy, doliny i przełęcze, gdzie każdy krok pozwala zatrzymać się na chwilę w zupełnie innym świecie. Ściereczka kuchenna z nadrukiem Morskiego Oka, choć pozornie zwyczajna, przywołuje krajobrazy, które warto zobaczyć na własne oczy.
Dojazd i pierwsze kroki – jak dotrzeć do Morskiego Oka?
Choć Morskie Oko znajduje się wysoko w Tatrach, dotarcie do niego nie wymaga specjalistycznego sprzętu ani doświadczenia górskiego. Najczęściej wybieraną formą dojazdu jest samochód lub bus, zatrzymujący się na parkingu w Palenicy Białczańskiej. To właśnie stąd rozpoczyna się piesza część wędrówki.
Trasa liczy około 8 kilometrów i wiedzie szeroką asfaltową drogą, która mimo niewielkiego nachylenia potrafi dać się we znaki. Po drodze warto zrobić kilka przystanków:
-
Wodogrzmoty Mickiewicza - seria niewielkich wodospadów, których huk zapada w pamięć już po pierwszym przejściu.
-
Polana Włosienica - ostatni punkt, do którego można dojechać bryczką konną; stąd już tylko kilkanaście minut dzieli nas od celu.
Ten fragment drogi to okazja, by zwolnić tempo, zwrócić uwagę na otoczenie i chłonąć zmieniający się krajobraz. Im wyżej, tym więcej ciszy, chłodu i świerków, aż w końcu pojawia się tafla jeziora otoczona surowymi ścianami gór.
Czym zachwyca Morskie Oko?
Po dotarciu na miejsce, pierwsze, co przyciąga uwagę, to nie barwa wody ani wysokość szczytów, ale harmonia. Jezioro leży w naturalnym zagłębieniu, otoczone ścianami Mięguszowieckich Szczytów, z których najwyższy wznosi się na ponad 2400 m n.p.m. W bezwietrzne dni powierzchnia wody odbija góry niemal jak lustro. Widok ten, choć znany z pocztówek, robi wrażenie dopiero w rzeczywistości.
Samo jezioro ma pochodzenie polodowcowe i należy do najgłębszych w Tatrach. Latem, mimo tłumów, nietrudno znaleźć chwilę, by przysiąść na kamieniu i przyglądać się tej specyficznej nieruchomości krajobrazu. Jesienią bywa spokojniej, a kolory iglastych drzew wokół jeziora podbijają melancholijny nastrój.
Nie tylko piękne – Morskie Oko
Choć większość osób kojarzy Morskie Oko z pocztówkowym widokiem na gładką taflę i strome ściany Mięguszowieckich Szczytów, samo jezioro ma też swoje konkretne „metryki”. To właśnie liczby najlepiej oddają, jak wyjątkowe jest to miejsce na tle całych Tatr.
35 hektarów, tyle właśnie wynosi powierzchnia Morskiego Oka. To nie tylko największy zbiornik wodny w Tatrach, ale też jeden z głębszych - jego dno sięga 51 metrów 51 metrów. Woda wypełnia klasyczną polodowcową misę, otoczoną naturalną moreną. W tej skalnej niecce woda zmienia kolor w zależności od światła: raz przygaszona, raz szmaragdowa, innym razem niemal czarna.
Wokół jeziora wznoszą się ściany gór o surowych krawędziach, a przy brzegu, od strony południowo-wschodniej, znajduje się schronisko PTTK im. St. Staszica. Jedno z najstarszych w polskich górach. Niegdyś odwiedzane przez artystów i poetów, dziś gości turystów i wędrowców wracających tu regularnie.
Warto wiedzieć, że:
-
to najstarsze schronisko w polskich Tatrach, które wciąż pełni swoją funkcję;
-
dostępne są zarówno pokoje gościnne, jak i bufet z ciepłymi posiłkami;
-
nie ma zasięgu GSM, co dla niektórych stanowi wręcz ulgę;
-
zimą funkcjonuje w zupełnie innych warunkach, by dotrzeć na miejsce, trzeba liczyć się z oblodzeniem i krótszym dniem.
Nie wszyscy wiedzą, że dawna nazwa Morskiego Oka brzmiała „Rybi Staw” i wciąż jest używana w niektórych przewodnikach. Pochodzi od pstrągów żyjących w jeziorze, które nie zostały tu wprowadzone sztucznie, są gatunkiem rodzimym.
Dokąd dalej z Morskiego Oka? Trasy dla różnych nóg
Morskie Oko samo w sobie bywa celem, ale równie często jest tylko początkiem górskiej drogi. Z jego brzegu odchodzą szlaki w różne strony i dla tych z kijkami, i dla tych z aparatem w dłoni. Trzeba tylko dobrze dobrać kierunek do kondycji, pogody i... porannego entuzjazmu.
1. Czarny Staw pod Rysami
To opcja dla tych, którzy mają jeszcze zapas sił. Szlak od wschodniego brzegu Morskiego Oka wiedzie w górę po kamiennych stopniach. Po około 40 minutach marszu otwiera się widok na głęboki, ciemnoniebieski staw leżący pod potężną ścianą Rysów. Miejsce mniej tłoczne, bardziej surowe.
2. Rysy – najwyższy szczyt Polski
Dla zaawansowanych. Podejście od strony Czarnego Stawu to kilka godzin intensywnego marszu, fragmenty z łańcuchami i miejscami ekspozycja. Wymaga dobrego przygotowania, odpowiedniego obuwia i doświadczenia.
3. Szlak do Doliny Pięciu Stawów przez Świstówkę Roztocką
Przejście o średnim stopniu trudności, ale zdecydowanie warte wysiłku. Po drodze zmienia się krajobraz - strome stoki, potoki, a potem nagłe otwarcie na rozległą Dolinę Pięciu Stawów. Trasa mniej uczęszczana, bardziej cicha.
4. Powrót przez Wodogrzmoty Mickiewicza i Dolinę Roztoki
Zamiast wracać tą samą drogą, można wybrać trasę alternatywną, przez las i szum wody. To dobra opcja na zejście, zwłaszcza jeśli dzień jest długi.
Morskie Oko zostaje w pamięci
Morskie Oko to nie tylko jezioro, to przestrzeń wywołująca coś więcej niż zachwyt. Szlak do niego przypomina, że najprostsze drogi mogą prowadzić do rzeczy wyjątkowych. Zanim więc wrócisz do domu, do znajomych zapachów i porannej kawy, zostaje w Tobie obraz gór odbitych w wodzie, jakby natura sama stworzyła własną pocztówkę.
Kiedy ściereczka kuchenna Tatry trafia na haczyk przy zlewie, nie jest już tylko przedmiotem codziennego użytku. To urywek wspomnienia, podróż ukryta w fakturze bawełny. Przypomnienie, że nawet kawałek tkaniny może łączyć świat kuchni i świat gór – cichy dowód na to, że piękno nie znika, tylko zmienia formę.



